wtorek, 10 marca 2015

Żegnaj, moja miłości

Jestem chora. Całkowicie unieruchomiona w łóżku. I przez to, nie mogę widzieć mojego lubego. Który nie wie, że jest moim lubym. Ale od kilku miesięcy planuję powiedzieć mu to. Wymyślam jakieś ckliwe teksty itp. ale coraz bardziej jestem przekonana, że powiem coś takiego: "Słuchaj, wiem, że to może być niespodziewane itd. ale kocham cię. I powiedz mi tylko, czy ty też, żebym się mogła wypłakać w poduszkę albo naćpać ze szczęścia". I chyba właśnie to powiem. Bo po co wymyślać jakieś bzdury, skoro lepiej walnąć prosto z mostu :)
             Frooś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz